MOJE SPOTKANIE ZE ŚWIĘTYM MIKOŁAJEM
Praca powstała na lekcji języka polskiego i została wydrukowana w szkolnym pisemku ATAREK, autor Rafał Weihsbach.
Pewnego razu, gdy podróżowałem po Afryce zobaczyłem znajomą postać w czerwonym płaszczu, z długą siwą brodą. Był to Święty Mikołaj! Kroczył dumnie piaszczystą plażą a nad nim unosiła się chmura z której padał śnieg. Nagle Mikołaj zdjął płaszcz, rękawice i wskoczył do wody. Nie wiedział jednak, że w wodzie czają się groźne żabopiranie! Święty znalazł się w ogromnym niebezpieczeństwie. Na szczęście byłem w pobliżu. Podpłynąłem swym skuterem wodnym do Mikołaja, wyciągnąłem go z wody i podpłynąłem z nim do jego łodzi, którą ciągnęły cztery delfiny. Żabopiranie nie dały jednak za wygraną, ruszyły w pościg za łodzią Mikołaja. Delfiny płynęły tak szybko, że czerwona czapka Mikołaja spadła mu z głowy wprost na przywódcę żabopiranii, który stracił orientację i zaczął płynąć w odwrotnym kierunku a cała ławica żabopiranii za nim. Mikołaj znów mógł powrócić do swoich zwykłych obowiązków. W końcu w Afryce też czekają na prezenty.